Osiedle Zacisze w warszawskiej dzielnicy Targówek
Blog > Komentarze do wpisu
Ul. Cyrankiewicza - raz jeszcze
Pisałem już TU o dawnej ulicy Cyrankiewicza. Temat wraca za sprawą krótkiego artykułu w "Dzienniku":


"CYRANKIEWICZ NADAL STRASZY
Komunistyczny premier nie zniknął z uliczki na Targówku

W Warszawie do dziś można odnaleźć ślady po komunistycznym premierze.
Tylko Cyrankiewicz, Stalin i Jan Paweł II mieli w Warszawie swoje ulice za życia. Były premier był na tyle pewny siebie, że nazwę nadał sobie sam. W 1951 roku, gdy w granice miasta włączono osiedle Zacisze, błotnista droga na ówczesnych peryferiach Warszawy zyskała "wielkiego" jak na owe czasy patrona.
Nazwa ulicy przetrwała długo po tym, jak Cyrankiewicz popadł w niełaskę towarzyszy. Zniesioną ją dopiero w 1982 roku. Jednak jeszcze dziś na dwóch domach przy ul. Czerwińskiej, dawniej Cyrankiewicza, można znaleźć stare tabliczki z imieniem patrona. - Żarówka ukryta w numerze domu świeci od 20 lat, więc go nie zdejmuje - mówi Zbigniew Łysakowski, właściciel jednego z domów. Zresztą Cyrankiewicz przysłużył się rozwojowi ulicy. Pan Łysakowski osiedlił się przy niej jako pierwszy. Przez półtora roku nie miał ani prądu, ani bieżącej wody. - Udało mi się przekazać jednemu z wiceministrów list adresowany do premiera Cyrankiewicza, który napisaliśmy z sąsiadami. Prąd pojawił się miesiąc później - mówi pan Łysakowski.
- Tabliczek ze starymi nazwami ulic zachowało się bardzo mało. Jeśli obok jest numer domu w aktualnym Miejskim Systemie Informacji, to nikt nie może kazać zdjęcia starej tabliczki, bo nie ma ona mocy urzędowej - tłumaczy Jarosław Zieliński, varsavianista.
Zresztą nazwa Cyrankiewicza zachowała się nie tylko na ul. Czerwińskiej. Można ją też znaleźć na portalu urzędu miasta. W granicach obwodów wyborczych przed minionymi wyborami dla obwodu nr 904 wyszczególniona jest ulica Cyrankiewicza. - To mały skandal, choć nie przeszkadza w głosowaniu - mówi Józef Mendy, warszawski komisarz wyborczy. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w granicy obwodu ulicę Cyrankiewicza formalnie umieścił Kazimierz Marcinkiewicz, członek PiS.
- Granice okręgów wyznacza Rada Miasta, a granice obwodów prezydent. Czyli prezydent Marcinkiewicz musiał się pod tym podpisać - tłumaczy Józef Mendyk." [Jakub Chełmiński, "Dziennik", 30.01.2007]
Od ZACISZE
Prawdę pisząc, to ten Cyrankiewicz mnie nie straszy. Niech sobie wisi. Ot pamiątka po dawnych czasach, taka jak Pałac Kultury i Nauki czy pomnik Czterech Śpiących.
środa, 31 stycznia 2007, margala

Polecane wpisy

  • Prof. Jan Kieniewicz o Zaciszu cz.2

    Prof. Jan Kieniewicz – spotkanie w Domu Kultury, kwiecień 1990 Wyjątkowy czas w historii Zacisza zaczął się z mojej perspektywy na wiosnę 1989 roku - w m

  • Prof. Jan Kieniewicz o Zaciszu cz. 1

    Zamieszkałem na Zaciszu przypadkiem. Gdy w latach siedemdziesiątych starałem się o powiększenie powierzchni mieszkalnej okazało się, że Uniwersytet ma możliwość

  • www.zacisze.info

    Bieżące informacje z osiedla znajdziesz na stronie www.zacisze.info

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/02/02 12:29:24
Jak tak dalej pójdzie, to w krajobrazie pojawią się trzy nowe nazwy ulic zamiast Sternhela, Reichera, Bohuszewiczówny, może nawet i Penelopa podpadnie. Safona, obrzydliwa lesbijka, na pierwszy ogień do odstrzału! Kleopatra też, bo współżyła bez ślubu z Cezarem, jak Izolda z Tristanem. Może i na Samarytanka lub Kokoszków coś znajdą. A ten biedny pan z Czerwińskiej to jeszcze na wolności???
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/05 19:02:59
photos1.blogger.com/x/blogger/2660/1431/1600/719483/2006.05.28cyrankiewicza.jpg
-
Gość: wojtek218, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/02 17:05:53
Kompletnie nie rozumiem autora tego tekstu. Chyba zapomniał o neutralności, jaką powinien się kierować każdy dziennikarz. Przy okazji wykazał się brakiem znajomości oczywistych faktów. Nawet gdyby dziś znajdowała się gdziekolwiek ulica Cyrankiewicza, miało by to sensowne uzasadnienie, gdyby nie obłudny charakter naszego społeczeństwa i mściwe usposobienie stworzonego po 1989 roku systemu politycznego w naszym kraju.
Józef Cyrankiewicz był premierem najdłużej w historii Polski, w latach 1947-52 oraz 1954-70, tj. ponad 21 lat. Nikomu innemu, w żadnym innym, wcześniejszym czy późniejszym ustroju, nie udało się tego dokonać. Nawet, jeśliby uznać, że PRL była ustrojowo państwem, w którym działy się takie rzeczy, to również w tym okresie nikomu innemu nie udało się nawet w połowie zbliżyć do tego wyniku.
Proszę odpowiedzieć sobie, poznając głębiej pewne istotne fakty, czy można było w tamtych czasach z pozycji premiera cokolwiek zrobić w sprawie zmniejszenia wpływów ZSRR w Polsce? Jeśli ktoś uważa, że tak, to jest owym "szaleńcem" albo w ogóle nie zna realiów, w jakich toczyło się życie polityczne w naszym kraju w tamtych czasach.
-
nomaderro
2008/12/30 23:59:06
ja też się zapuścilem na Czerwińską, szukać Cyrankiewicza... troche popytałem ludzi, poszwendałem się i oto rezultat :) warszawamoimoczkiem.blogspot.com/2008/07/ulica-cyrankiewicza.html
Pozdrawiam :)