Osiedle Zacisze w warszawskiej dzielnicy Targówek
Kategorie: Wszystkie | historia
RSS
sobota, 15 kwietnia 2006
Autobus 119 / pętla

W rodzinnym archiwum znalazłem zdjęcie mojej mamy i starszego brata. Zrobione na pętli autobusowej na Zaciszu w roku mniej więcej 1970. Ja [rocznik 1975] autobusów-ogórków nie pamiętam. Tak daleko jak sięgam pamięcią jeździłem ikarusami. Pamiętam za to dobrze linię 119 i czasy, kiedy autobusem z Zacisza bezpośrednio można było się dostać tylko na Pragę. Data 22 czerwca 1991 roku, kiedy zlikwidowano linię 119 i wprowadzono 512 powinna być zapisana w historii Zacisza tłustym drukiem. Moim zdaniem, dla osiedla to wydarzenie porównywalne rangą do uruchomienia tunelu pod Kanałem la Manche.
A tak przy okazji to historia pętli autobusowej przy ulicy Codziennej powoli zbliża się do końca. Urząd miasta wszczął postępowanie w sprawie przeniesienia jej na skrzyżowanie ul. Blokowej i ul. Przy Wodzie.

Z rozmów w internecie i w realu, wiem, że mieszkańcy Zacisza nie są zachwyceni.
17:42, margala
Link Komentarze (2) »
piątek, 14 kwietnia 2006
Killa Familla / hip-hop z Zacisza

Na Zaciszu istniało i istnieje pewnie wiele zespołów, ale znam tylko jeden, który zaistniał na rynku muzycznym. To Killa Familla w składzie Easy Jerzy i Zibi Funkowicz. Można było o nich sporo usłyszeć, gdy w 2001 r. wydali swoją pierwszą płytę "Supa Dupa Free Style". Ostatnio utwór w ich wykonaniu pojawił się na doskonałej składance "Tribute to Kryzys vol. 2".

Ich teksty są mocno zanurzone w prasko-zaciszańskim klimacie. Np. ten pt. "Moje Zacisze"

niechaj opowiem wam o swojej dzielnicy
my neighbourhood Zacisze rest in peace
tutaj się wszystko zaczyna,
bo to moja dzielnica i moja dziedzina
od dzieciństwa na obrzeżach miasta
w rodzinie co lubi domki jednorodzinne zamiast bloków
wie co to święty spokój niewielkiego osiedla
kiedy co niedziela mama przyrządza kurczaka
i zawsze jest taki, że lizać palce

mieszkańcy bogatsi budują dacze
ja nie patrzę, gram w piłkę, w kapsle
z braćmi ścigam się na rowerze
nie myślałem wtedy o karierze
i że wszystko się zaczyna,
bo to moja dzielnica i moja dziedzina.

Dom Kultury, bo kultura tu podobno jest
czasem z jego okien słychać nawet jazz
szkoła 84 tu odchodziły numery,
o których nie wie nawet Kaliber 44
i kładka po której nie każdy przejdzie gładko
lasek, w którym zdarzają się wypadki czasem
więc uważaj na wypadek wpadki matki
żony i kochanki mieszkają na Zaciszu.

tutaj słyszysz ciszę,
kiedy idziesz do kościoła na mszę
drogą już asfaltową, gdzie stoi pompa,
z której możesz napić się
poopalam się trochę i po krzyku
w ogródku sąsiadów bawią się dzieci w brodziku
a kiedy mam już dość tego raju
najlepiej jest wyjechać z kraju
ale nie na stałe.

Zacisze mnie ukształtowało
tutaj wszystko się zaczęło i mało się zmienia
to osiedle i ta dzielnica
to moja dziedzina.

Warszawa, city like Miami chwilami
a ja jak Kevin Arnold – oglądałem go z przerwami
garaż, który mieliśmy z kolegami na próbie,
która może się uda ale nie jak ktoś puka
bum-bum, straż miejska, twarz wiejska
i konfiskata Marry J.
szczep siedzących na torach
nigdy nie zapomnę o tych wieczorach
na Zaciszu dzisiaj i wczoraj

Zacisze – tutaj znajdziesz spokój i ciszę
tutaj jest moje życie
nie zakłócać proszę relaksu
ludziom w ogrodzie
Zacisze, Zacisze jest na wschodzie...


A teraz bardziej zaciszańskie fragmenty Czata z zespołem z wp.pl [tu --> całość]

~darekcz: jesteście z Zacisza - możecie powiedzieć z jakiej ulicy ??? też mieszkam na Zaciszu :-)
KillaFamilla: Wolimy to ukryć i zachować anonimowość.
~darekcz: A czy na Zaciszu jesteście jedynymi grającymi hiphop, czy są jeszcze jakieś kapele, które z czasem wyjdą na "szersze wody" - napewno się znacie między składami grającymi hiphop ???
KillaFamilla: Na Zaciszu, z tego co słyszałem, to właśnie nic oprócz nas nie ma, a poza tym nie zawieramy znajomości na ulicy.

~EdmonTON:
opowiedzcie coś o Garażu

KillaFamilla:
Garaż wynajmowaliśmy od sąsiada i mieliśmy tam klub, przyczepiła się straż miejska i teraz nie mamy już Garażu. Było fajnie, były fajne imprezy, próby różnych kapel, sporo znajomych, wpadali różni goście, którzy podróżowali po squadach za granicą. Garaż istniał 2 lata, potem były ciągłe najazdy straży miejskiej i to nas zmusiło do zaniechania działalności kulturalno-oświatowej.


Czytelniku, jeśli zainteresował Cię zespół Killa Familla, to możesz --> tu przeczytać wywiad, jaki dla portalu dla hip-hop.pl dał Easy Jerzy.

14:49, margala
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 10 kwietnia 2006
Kolej marecka

W latach 1899-1974 z krótkimi przerwami przez tereny Zacisza wzdłuż dzisiejszej ulicy Radzymińskiej jeździła kolejka wąskotorowa. Szczegółowe informacje na jej temat można znaleźć w książce Bogdana Pokropińskiego "Kolejka Marecka" [Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 1985] lub na stronie internetowej poświęconej tej lini kolejowej.

Jak widać na mapie Warszawy z 1939 r., na którą naniosłem dzisiejsze nazwy ulic, zaciszański przystanek kolejki wąskotorowej znajdowała się przy skrzyżowaniu ulic Lewinowskiej i Radzymińskiej. Pokropiński podaje, że znajdował się na 2,7 km opisywanej linii.


U Pokropińskiego na temat zaciszańskiego odcinak można przeczytać: "Ze stacji Targówek w kierunku Radzymina tor biegnie zabudowaną ulicą Radzymińską, przy której powstały różne zakłady przemysłowe: huta szkła, tartak i przetwórnia mleka, do której była nawet bocznica kolejki.
Na kanale Bródnowskim zbudowano most drewniny długości 12 m, który w latach trzydziestych przebudowano na betonowy. W roku 1944 most ten został wysadzony w powietrze podczas działań wojennych, a odbudowany po wojnie most drewniany obok rumowiska zniszczonego, przetrwał do końca lat siedemdziesiątych.
Dalej znajdowała się mijanka Zacisze, długości 240 m oraz przystanek kolejki. Nie było tu ani kasy biletowej, ani poczekalni. W okresie II wojny światowej wynajęto na ten cel pomieszczenie w pobliskim budynku mieszkalnym pana Grajdy, które po 1944 roku zostało spalone. Wybudowana po II wojnie kasa biletowa była czynna do lat siedemdziesiątych, potem rozebrano ją na skutek dużej konkurencji autobusów miejskich."


fotografie ze strony Mareckiego Ośrodka Kultury
piątek, 07 kwietnia 2006
Amnezja
Spacerując dziś z żoną i synem po Zaciszu dotarłem na jego zupełne obrzeża - ulicę Spytka z Melsztyna. Wzdłuż fragmentu ulicy, który biegnie równolegle do torów kolejowych, ciągnie się mur. Dużo tam śmieci, szkła, części samochodowych porzuconych prawdopodobnie przez złodziei.

Widok smutny.

Tym bardziej smutny, że znajduje się tam pamiątkowa tablica.

"Miejsce uświęcone krwią Polaków poległych za wolność ojczyzny. W dniu 1 sierpnia 1944 hitlerowcy zamordowali 10 osób."
1 ... 11