Osiedle Zacisze w warszawskiej dzielnicy Targówek
Kategorie: Wszystkie | historia
RSS
piątek, 30 marca 2007
www.zacisze.info
Od pewnego czasu swoją inernetową aktywność związaną z Zaciszem skupiłem na stronie

WWW.ZACISZE.INFO

na którą serdecznie zapraszam.
15:09, margala
Link Komentarze (1) »
piątek, 23 lutego 2007
Ćwiczą przed Rospudą?

Urobek


W Lesie Bródnowskim trwa kolejna wycinka drzewostanu. W tym roku drwale metodycznie przerzedzają las wzdłuż i wszerz, docierając nawet do największych gąszczy. W zeszłe lato spacerujący byli przerażeni skalą prac, gdyż w niektórych miejscach powstały niemal polany i łysiny, a traktory bezpardonowo przetarły nowe drogi. Zwożące drewno pojazdy przewaliły się po podszycie, czyli młodych krzewach i drzewkach, a wszędzie walają się porozrzucane sterty gałęzi i mniej wartościowe, pocięte sosnowe drągi (całe stosy pociętych, sędziwych topoli z wycinki sprzed kilku lat- gniją jeszcze pod działkami).


Tak wygląda wiele okaleczonych, młodych drzew

Cenny urobek błyskawicznie uporządkowano i wywieziono, kominki buzują, co tam reszta. Można niespodziewanie wywinąć orła (zastępując ptaki, które uciekły). W naszym lesie od niedawna rosną egzotyczne gatunki drzew- pełzające poziomo po ziemi. A przecież mówi się „zielonym do góry!”. Nie raz przywracałem do pionu powalone młode jarzębiny, głogi, klony. Zarządca lasu potrafi tylko brać, a mało daje (kiedyś dosadzono nowe drzewka, ale w większości uschły, gdy nie było komu ich podlać). Wyciętych sosen nie zastąpią szybko gatunki liściaste, bo zostały wdeptane w ziemię. Tam, gdzie leżą stosy gnijących gałęzi, szczególnie sosnowych, nie rozkwitną wiosną bujne rośliny runa. Nasz gęsty, dziki las staje się powoli przerzedzonym parkiem dla pań w szpilkach, obetonowanym wokół gorsetem blokowisk, blaszaków i parkingów. Oby do wiosny- choć bujna zieleń tak szybko nie pokryje ran przyrody.




Wichury łamią przerzedzony drzewostan jak zapałki....

Na niektórych fragmentach lasu uwzięto się szczególnie. Nadmierne przerzedzenie drzewostanu (co dostrzeże nawet laik) osłabia zwarcie drzew, przez co padają one pastwą większej wichury. Drugim negatywnym następstwem tego golenia jest przepuszczanie hałasu. Trzecim- wątpliwa przyjemność oglądania w trakcie przedwieczornego spaceru świecących halogenów „M1” i „Kalafiur”. Tak, tak, widać je nawet prawie ze środka lasu. Widocznie mają Was hipnotyzować i kusić do siebie- to także parki... handlowe!


Tu golenie osiągnęło apogeum. Czyżby stan docelowy całego lasu?

20:06, gajowy771
Link Komentarze (1) »
sobota, 10 lutego 2007
Widoki Zacisza cz. 1
Dziś widoki Zacisza z bloku przy ul. Kowalskiego 2 na Bródnie uchwycone przez gajowego771.
Od ZACISZE
"Kępa sosen na posesjach przy Penelopy, bloki róg Blokowej, od lewej za morzem domów czerwone dachy niskich bloków dolcanu, żółto niebieskie bloki os.Łodygowa, dalej charakterystyczne szafy (jasne) osiedla w Ząbkach przy Powstanców i bloczki tuż przed kominem Kawęczyna, którego nie objęło. Perspektywę zamyka majacząca ściana lasów na wyraźnie wyższym terenie między Ząbkami a Zielonką" [opis autora]

Na drugim zdjęciu, zrobionym z tego samego miejsca, już mniej Zacisza, ale widok też ładny. Na pierwszym planie osiedle Park Leśny [Bródno to czy Zacisze?], dalej Las Bródnowski a za nim sterczy wieża kościoła w Drewnicy.
Od ZACISZE
Gajowy771, wielkie dzięki.
22:45, margala
Link Dodaj komentarz »
środa, 31 stycznia 2007
Ul. Cyrankiewicza - raz jeszcze
Pisałem już TU o dawnej ulicy Cyrankiewicza. Temat wraca za sprawą krótkiego artykułu w "Dzienniku":


"CYRANKIEWICZ NADAL STRASZY
Komunistyczny premier nie zniknął z uliczki na Targówku

W Warszawie do dziś można odnaleźć ślady po komunistycznym premierze.
Tylko Cyrankiewicz, Stalin i Jan Paweł II mieli w Warszawie swoje ulice za życia. Były premier był na tyle pewny siebie, że nazwę nadał sobie sam. W 1951 roku, gdy w granice miasta włączono osiedle Zacisze, błotnista droga na ówczesnych peryferiach Warszawy zyskała "wielkiego" jak na owe czasy patrona.
Nazwa ulicy przetrwała długo po tym, jak Cyrankiewicz popadł w niełaskę towarzyszy. Zniesioną ją dopiero w 1982 roku. Jednak jeszcze dziś na dwóch domach przy ul. Czerwińskiej, dawniej Cyrankiewicza, można znaleźć stare tabliczki z imieniem patrona. - Żarówka ukryta w numerze domu świeci od 20 lat, więc go nie zdejmuje - mówi Zbigniew Łysakowski, właściciel jednego z domów. Zresztą Cyrankiewicz przysłużył się rozwojowi ulicy. Pan Łysakowski osiedlił się przy niej jako pierwszy. Przez półtora roku nie miał ani prądu, ani bieżącej wody. - Udało mi się przekazać jednemu z wiceministrów list adresowany do premiera Cyrankiewicza, który napisaliśmy z sąsiadami. Prąd pojawił się miesiąc później - mówi pan Łysakowski.
- Tabliczek ze starymi nazwami ulic zachowało się bardzo mało. Jeśli obok jest numer domu w aktualnym Miejskim Systemie Informacji, to nikt nie może kazać zdjęcia starej tabliczki, bo nie ma ona mocy urzędowej - tłumaczy Jarosław Zieliński, varsavianista.
Zresztą nazwa Cyrankiewicza zachowała się nie tylko na ul. Czerwińskiej. Można ją też znaleźć na portalu urzędu miasta. W granicach obwodów wyborczych przed minionymi wyborami dla obwodu nr 904 wyszczególniona jest ulica Cyrankiewicza. - To mały skandal, choć nie przeszkadza w głosowaniu - mówi Józef Mendy, warszawski komisarz wyborczy. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że w granicy obwodu ulicę Cyrankiewicza formalnie umieścił Kazimierz Marcinkiewicz, członek PiS.
- Granice okręgów wyznacza Rada Miasta, a granice obwodów prezydent. Czyli prezydent Marcinkiewicz musiał się pod tym podpisać - tłumaczy Józef Mendyk." [Jakub Chełmiński, "Dziennik", 30.01.2007]
Od ZACISZE
Prawdę pisząc, to ten Cyrankiewicz mnie nie straszy. Niech sobie wisi. Ot pamiątka po dawnych czasach, taka jak Pałac Kultury i Nauki czy pomnik Czterech Śpiących.
19:37, margala
Link Komentarze (4) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11