Osiedle Zacisze w warszawskiej dzielnicy Targówek
Kategorie: Wszystkie | historia
RSS
czwartek, 16 listopada 2006
Zaciszański Fort Lewicpol
Niewielu Zaciszan wie, że w ostępach Lasu Bródnowskiego kryją się relikty bardzo ciekawego zabytku – XIX wiecznego carskiego fortu.

Skąd forty w Warszawie? W końcu XIX w. Rosja, panująca nad większością polskich ziem, szykowała się do wojny z Prusami o dominację w Europie. W tym celu, dla zademonstrowania możliwości militarnych, ale też dla ewentualnej obrony, we współpracy z francuskimi specjalistami, na obszarze Królestwa Polskiego (jako na zachodniej rubieży Imperium, wciśniętej klinem między sąsiadów) wzniesiono szereg twierdz, a szczególny nacisk położono na ufortyfikowanie naturalnej linii Wisła- Bug- Narew-Biebrza. Warszawa również stała się twierdzą.

Dla Warszawy zatwierdzono plan twierdzy otoczonej dwoma pierścieniami fortów. Pierwszą, zewnętrzną linię obrony realizowano od 1883 r., drugą od 1886 r. i tylko na zachodnim brzegu. W 1890 r. równocześnie zbudowano między fortami tzw. punkty oporu (6). I pierścień składał się z 18 dzieł po obu stronach Wisły: Bielany, Wawrzyszew, Radiowo- Babice, Groty, Chrzanów, Włochy, Zbarż, Służewiec, Ursynów, Sadyba, Siekierki. W przeciwieństwie do nieźle zachowanych (ale zaniedbanych) fortów lewobrzeżnych, po fortyfikacjach praskich pozostało wspomnienie. Gdzie się dokładnie znajdowały? Fort XI istniał na miejscu dzisiejszego Rawaru i na pn. od Ostrobramskiej (skwer). XI A- na osi Szaserów, między Garwolińską a Wspólną Drogą. XII- w lasku na Utracie, w kolanie kan. Bródnowskiego na pd. od pętli 170. XII A- na miejscu dzisiejszych ulic Potulickiej i Diamentowej. XIV- zajął Hortex (na pn. od Inowłodzkiej). XIV A- (punkt oporu wpisany w wał forteczny) znajdował się na miejscu dzisiejszego Auchan i na pd. od niego. Nas najbardziej interesują ślady fortu XIII, zwanego Lewicpol, fortu I linii, istniejącego w pn. części dzisiejszego Lasu Bródnowskiego.

II pierścień składał się z fortów (np. Bema) i leżących między nimi lokalnych ośrodków obrony (punktów oporu). Te służyły do obrony ogniem bocznym wałów łączących forty, poprzedzanych rowem- fosą.

Otoczenie miasta pasem fortyfikacji zahamowało jego rozbudowę.

Jak był zbudowany fort? I pierścień nie był połączony wałami. Forty miały tu kształt wieloboku (rombu), otoczonego fosą, ponad którą wiódł do wnętrza zwodzony most. Ceglane budowle w obrębie fortu były przykryte ziemią; w części centralnej najmniej narażonej na ostrzał (szyja) znajdowały się koszary – ostatni punkt obrony (magazyny amunicyjno- żywnościowe, kuchnia, piekarnia, lazaret, wentylacja, oświetlenie, ogrzewanie). Pod wałami czołowymi (przednimi) znajdowały się liczne schrony i przejścia. Koszary z czołem łączyła podziemna poterna (korytarz). Załoga fortu liczyła do 400 osób. Typowy fort I linii wraz z fosą miał wymiary 350m (szerokość) na 150m (głębokość), wały osiągały wys.7-10m. Na przedpolu, przed fosą znajdował się dodatkowy, niewysoki wał, który maskował obiekt. Na czole (przodzie) umieszczano też kaponierę czołową (kojec), boki osłaniały zaś półkaponiery, umieszczone na styku czoła z bokami.

W celu poprawy komunikacji i koordynacji wybudowano sieć szos dośrodkowych (promienistych, np. Radzymińska) i rokadowych (wzdłuż frontowych, pierścieniowych- m.in. dzisiejszy ciąg Kondratowicza- Skierskiego- Młodzieńcza- Bukowiecka). Na realizację I etapu budowy twierdzy Rosjanie wydali w przeliczeniu 23 t złota.

Po przegranej Rosji w wojnie z Japonią (odpływ oficerów na wschód, trudności finansowe) i wejściu w życie jeszcze nowszych sposobów walki- zdecydowano się na zlikwidowanie wojsk fortowych na rzecz rozbudowy polowych. W 1913 r. postanowiono o likwidacji twierdzy Warszawa. Z fortów usunięto mienie ruchome, sprzedano elementy metalowe, zatrudniono robotników do zdejmowania ziemi z urządzeń i zasypywania nią fos. Odsłonięte budowle wysadzano w powietrze (w pierwszej kolejności niszczono forty praskie).

Co pozostało z fortu Lewicpol? W Lesie Bródnowskim zachowały się ślady wału zachodniego (na jego przedpolu lekkie zaklęśnięcie po fosie), wątły ślad północnego wału fortu (przeryty rowem strzeleckim z lat II wojny) oraz charakterystyczne naprzemianległe nasypy i zagłębienia- ślady po koszarach szyjowych.



Jednostka wojskowa zajmuje teren południowego przedpola fortu (od ul. Bystrej widoczne są relikty folwarku Lewicpol, zwanego Gornikiem- pokryte zielenią wzgórze, kryjące piwnice /patrz foto poniżej/).

Ul. Skierskiego to dawna grobla dojazdowa, która łączyła fort poprzez mokradła z szosą rokadową.

Warszawskie forty niszczeją, wały i fosy są pracowicie podkopywane przez działkowców, ceglane koszary zaśmiecane, podpalane przez meneli, kilka zniknie lub zniknęło pod nowymi blokowiskami, reszta czeka zamknięta na głucho, chyba na zapadnięcie się pod ziemię. W innych miastach nie jest lepiej. Fort Bema oczyszczono, odtworzono fosę...i nic więcej. A przecież po renowacji i zagospodarowaniu byłyby wspaniałą atrakcją dla turystów i mieszkańców miasta, atrakcyjnie usytuowanymi obiektami użyteczności kulturalno- oświatowej czy rozrywkowej. Inaczej wyglądałyby lekcje historii, prowadzone w fortecznych kazamatach...

(text Gajowy, fot. Margala)
wtorek, 14 listopada 2006
Kapliczka na ul. Samarytanka

Kapliczka została zbudowana w 1942 roku- jak głosi pamiątkowa tablica na zabytku- przez dzieci z Targówka półkolonii. Kilka lat temu została pieczołowicie odremontowana. Stoi na skraju Zacisza i Targówka, na brzegu ogródków działkowych i pól pgr Bródno, przy gruntowej drodze prowadzącej do głównej bramy Cmentarza Bródzieńskiego. Jeszcze zanim wyrosły nowiutkie bloki przy Korzona, było tu bardzo sielsko- wiejsko. Uliczka tonęła w błocie, gdy szło się nią 1 listopada na groby, latem obficie owocowały widoczne wzdłuż drogi mirabelki, szumiały łany zboża...

Ulica Samarytanka (nazwa w dopełniaczu, upamiętnia pierwszego jej mieszkańca) została wytyczona wraz z rozbudową Targówka- Kolonii, nowej części Zacisza, założonej na gruntach dziedzica Jórskiego pod koniec lat 20 XXw. Jej widoczne na zdjęciu przedłużenie wykonali mieszkańcy Osiedla w ramach prac społecznych- stanowiło najkrótsze dojście do tramwaju, kończącego bieg pod bramą Cmentarza na ul. Wincentego, do kościoła a czasem do bródnowskiego kina. Niepozorna dróżka była świadkiem wielu wydarzeń- transportu broni, tajnej prasy, powstańców z Osiedla zdążających do walk w 1944r. Tuż przed kapliczką Samarytankę przecinała szeroka Czarna Droga (połączenie Korzona z Wincentego), na której ponoć straszyła Czarna Dama...

19:26, gajowy771
Link Komentarze (5) »
sobota, 11 listopada 2006
Nowy kościół na Zaciszu

Niepostrzeżenie zmniejsza się najstarsza zaciszańska parafia św. Rodziny. Najpierw część osiedla przeszła do parafii św. Marka Ewangelisty, teraz nowy kościół powstaje przy ul. Łodygowej 24. Zapowiada się największy i zbudowany z największym przepychem.

Nowa parafia p.w. Barnaby Apostoła, wcale nie jest taka nowa, bo powstała już w 2002 roku. Msze święte odbywają się w drewnianej kaplicy. Jednak tego lata zauważyłem największy postęp prac przy samym budynku świątyni. Niestety – jak przyznał proboszcz – ciągle nie wiadomo kiedy budowa zostanie skończona. Na razie makietę gotowego budynku można obejrzeć wewnątrz kaplicy.

Nowa parafia obejmuje zasięgiem oczywiście nowe osiedla przy ul. Wyspowej, ale też spory kawał Zacisza: do Radzymińskiej i Kanałku (patrząc od strony kościoła).

Telefon do parafii to (22) 678 77 14

Tak kościół wygląda teraz:


Tak wygląda kaplica:

A tak ma wyglądać w przyszłości:

16:13, monomotapa
Link Komentarze (7) »
środa, 08 listopada 2006
Ładna 16- niszczeje zaciszański zabytek.


Prawdopodobnie w tym budynku w latach 1944-53 mieścił się jeden z 3 oddziałów zaciszańskiej szkoły oraz świetlica straży pożarnej. To dom p. Janczewskich.

Ustawiony prostopadle do ulicy, zajmuje cały bok posesji. Wnętrze jest
jednotraktowe, pośrodku wejście na pięterko- strome drewniane schody. Dach jednospadowy, od ulicy oddzielne wejście (ganek), nad gankiem niewielki taras z widokiem na osiedle. W każdym pomieszczeniu piece kaflowe. Stan- powybijane okna, brak drzwi, porozbijane piece, o instalacjach można zapomnieć. Dewastacja odsłoniła szczegóły dawnego wykończania wnętrz- pod odłupanym tynkiem widać trzcinowe maty albo deski.

Budynek służy na razie "melomanom" do spotkań i załatwiania potrzeb fizjologicznych. Niestety, są na naszym osiedlu takie miejsca, nie przynoszące dzielnicy chluby. Zabytku na Ładnej żal- niszczeje (jest niszczony) bez żadnego dozoru od roku. Co prawda nie jest wpisany do rejestru zabytków, ale ma wartość zabytku dla lokalnej społeczności, odtwarza klimat dawnego Zacisza.

[text Gajowy, fot. Margala]

14:03, gajowy771
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11